facebook

Wpisz wyszukiwaną frazę i zatwierdź, używając "ENTER"

Paktofonika: opowieść, która nadal wybrzmiewa

„Hip-hop nie dzieli nas, a łączy”

Tak nazywa się już od kilku lat moja playlista z utworami Paktofoniki. To ostatni wers trzeciej zwrotki utworu „Powierzchnie tnące” Fokusa, jednego z członków grupy. Dlaczego więc twórczość Paktofoniki łączyła i łączy ludzi do teraz, będąc swoistym głosem nie jednego, a już co najmniej dwóch pokoleń.

„Usłysz mój głos, człowieku!”

Uczący się w technikum elektromechanicznym w Katowicach, 15 letni Piotr Łuszcz pseudonim Magik, stworzył z dwoma kolegami, braćmi, Michałem (pseudonim Joka) i Marcinem (pseudonim Abradab) Martenami grupę „Kaliber 44”. Liczba 44 w nazwie zespołu nawiązuje do 3 części „Dziadów” Adama Mickiewicza, gdzie miała oznaczać imię zbawiciela narodu polskiego.

„[…] A imię jego czterdzieści i cztery”. W wielu utworach zespołu można znaleźć odniesienia do lektur i innych zagadnień szkolnych, pisali bowiem teksty związane z ich codziennym życiem. Na przykład w utworze „Abradababra” Marcin Marten nawiązuje po raz kolejny do twórczości Mickiewicza.

„Hip hop jak lawa z wierzchu twarda i plugawa, lecz wewnętrznego ognia i sto lat nie wyziębi”. Jest to zmieniona wypowiedź bohatera cz. III „Dziadów”, Piotra Wysockiego, który tymi słowami opisywał metaforycznie naród Polski. W tym samym utworze Abradab nawiązuje jeszcze do powieści „W osiemdziesiąt dni dookoła świata”, także szkolnej lektury oraz do wiersza Juliana Tuwima. Tytuły utworów i ich raperskie pseudonimy łączą się ze stylem w jakim tworzyli wtedy członkowie Kalibru, czyli hardcore psychorapem. Jest to podgatunek muzyki rap, który powstał właśnie za sprawą działalności K44. Charakteryzuje się on abstrakcyjnością, magicznością, oderwaniem od rzeczywistości, wielką ekspresją. Przypomina wręcz mroczne majaczenia senne, zarówno w sferze muzycznej, jak i tekstowej.

Pozostałości po tym stylu można znaleźć w twórczości Paktofoniki, jednak już bardziej w tekstach zespołu, które to czasem przedstawiają rzeczywistość tak jakby za mgłą (lub „zza kłębów dymu z konopii”).

„Razem z chłopakami chodzimy po mieście, kilkanaście centymetrów ponad chodnikami”

„Ten pakt to unikat, nie przerobisz na duplikat”

Kaliber 44 trafiał jednak głównie do nisz. Za to Magik, Rahim i Fokus mieli jeden wspólny cel – zostać usłyszanymi szerzej.„Proszę puść to na antenie!” W ten sposób powstał zespół, wtedy niespełna 20 latków z ogromnymi marzeniami. Każdy z nich miał już do czynienia z rapem, Piotr „Magik” Łuszcz będąc w K44, Sebastian „Rahim” Salbert w 3xKlan i Wojciech „Fokus” Alszer tworzący głównie samodzielnie. To właśnie za sprawą Fokusa powstała grupa połączona „paktem przy dźwiękach z głośnika”, czyli Paktofonika.

„Z mikrofonami w ciągłym manifeście”

Główną dewizą zespołu była prawdziwość, a ulubioną formą tworzenia – zabawa słowem.

„Szczery do bólu, że aż przezroczysty” Grupa chciała tworzyć coś innego, nowego, co nie było dotychczas znane. „Pragnę być nietypowy, niepowtarzalny, jednorazowy i oryginalny”. W tekstach pojawiały tematy znane w kulturze od wieków, np. ulotność życia, codzienna monotonia, dążenie do wyznaczonych celów itp. Można to nazwać współczesną poezją, która pokazuje znane już problemy w zupełnie nowy, oryginalny sposób. Twórcy dzielili się również swoją miłością do Katowic, które w tym czasie były szarym, brudnym, robotniczym miastem. Artyści nie upiększali tego pejzażu, ale ukazywali je w tekstach przez pryzmat ich silnego przywiązania do Śląska. Jak mówił Fokus w jednym z wywiadów „każde miasto, każdy okręg był dumny, że ma swój indywidualny styl.”

„Otwieram usta miasta KC”

Czym więc różnił się śląski hip-hop od warszawskiego, lub tego z Kielc? Sam Rahim odpowiada w wywiadzie dla portalu „ebilet”, że na Śląsku stawiano przede wszystkim na szczerość przekazu. Nikt nie próbował udawać kogoś innego. Styl nawiązywał początkowo do „Kaliber-owego” psychodelicznego rapu, a później do klasyki hip-hopu. Surowość, realizm i oryginalne „flow” cechowały Paktofonikę i wyróżniały od wykonawców z innych regionów. W tamtych czasach rap nie dawał możliwości zarobku, wobec tego, jak mówi Rahim „to były czasy, kiedy chciałeś przede wszystkim dotrzeć do ludzi, chciałeś im dać swoją muzę”. Twórcy PFK byli więc idealistami, zależało im na opowiedzeniu własnej historii, a nie kalkulowaniu co się „sprzeda”. Na przykład, kiedy Liroy zaczął zarabiać z „rymowania” i robić ze swoich utworów komercyjny produkt, niektórym fanom i ludziom związanym ze środowiskiem hip-hopu to się nie spodobało. W obecnych czasach stało się normalne, że pasja idzie w parze z zyskiem, a teksty dotyczą głównie drogich samochodów, kobiet, bogactwa i często są prymitywne. Tymczasem „rymotechnika” PFK jest i była ceniona za prawdziwość, nieszablonowość i niezależność. Członkowie PFK nie kreowali siebie na kogoś kim nie byli…za to na Boga już tak ;).

„Słyszysz słowa, od których włos jeży się na głowie”

Najpopularniejszym utworem PFK jest bezsprzecznie „Jestem Bogiem”. Słowa refrenu, budzące przez lata wiele kontrowersji, są bardzo różnie interpretowane. Jedną z interpretacji wersów Paktofoniki przedstawił Tomasz Jędrzejewski w magazynie „Niewinni Czarodzieje” w tekście „Bóg, magia i Paktofonika. Archeologia obsesji”. Autor porównuje tekst „Jestem Bogiem” do „Improwizacji” z cz. III „Dziadów” Adama Mickiewicza, co jest szczególnie interesujące, biorąc pod uwagę fakt, że Magik, jak wspominałam wcześniej, korzystał z twórczości poety będąc już w K44. Jędrzejewski zastanawia się nad celowością nazywania siebie Bogiem, podczas gdy na ogół odbierane to jest jako przesadne lub wręcz śmiesznie. Dochodzi do wniosku, że dopiero, gdy inni ludzie traktują przekaz tych słów poważnie, przestają być karykaturalne. To nie treść zdania tworzy jego sens, ale moment i sytuacja, kiedy jest wypowiadane. „Improwizacja przeczytana i wyrecytowana milion razy dowiodła swojego znaczenia. Tak samo z Jestem Bogiem. Ta piosenka na papierze mogła wyglądać dziwacznie, ale jeśli się obejrzy nagranie z ostatniego koncertu PFK w Katowicach, widać, że to nie absurd i nic śmiesznego. Dopiero wtedy powiedzenie „jestem Bogiem” – z tysięcy gardeł – stało się bardziej zrozumiałe.”

Autor, podobnie jak ja, nie uważa, że można równać dramatu Mickiewicza z wersami PFK, jednak jest to pewien przykład poezji współczesnych czasów. Raper nazywając siebie Bogiem mógł również mieć na myśli to, że stojąc na scenie czuje się jak przewodnik dla ludzi. Jak „bóg” kreujący ich rzeczywistość, przekazujący wartości i wskazujący drogę. Trochę podobnie jak Konrad, chciał słowem przewodzić ludziom. Konrad, który czuł, że „wie więcej i widzi więcej”, który pragnął „rządu dusz”. Mnie najbliżej jest do interpretacji, że słowa „jestem Bogiem” wyrażają odkrycie przez Magika ludzkiej natury. Artysta mógł chcieć przekazać, że to każdy człowiek jest twórcą swojego życia, dlatego „jestem Bogiem […] Ty też jesteś bogiem”. „Bogiem” który niesie w sobie, w swoim „DNA” prawdę, którą chce się podzielić ze światem. „Powiem ci, że to fakt, powiesz mi, że to obciach” – prawdę, która nie jest zawsze rozumiana. A ta świadomość bycia nierozumianym przez świat, może doprowadzić człowieka do ogromnego cierpienia. Wielu artystów mierzy się właśnie z odrzuceniem społecznym, brakiem zrozumienia, samotnością. Są to osoby, które odbierają świat inaczej i czują silniej. Jednak ogrom trudnych emocji może doprowadzić do załamania. Magik popełnił samobójstwo, jednak nie zostawił żadnego listu. Nigdy więc nie będzie wiadomo co dokładnie skłoniło go do podjęcia tak tragicznej decyzji.

„Ja to ja 2, tragizm zawiera”

Po wstrząsającej śmierci Magika Paktofonika wypuściła jeszcze jedną płytę, która zawiera nagrane wcześniej, niewydane utwory. Jeden z utworów pt. „Ja to ja 2” Fokus i Rahim dograli do albumu po samobójstwie Magika. Opowiadają w nim o głębokim cierpieniu po stracie przyjaciela, a także o ogromnym wpływie nieżyjącego muzyka na świat hip-hopu. W 2003 roku, po ostatnim koncercie pożegnalnym Paktofoniki, Fokus i Rahim założyli nową grupę pod nazwą „Pokahontaz”, która działa do dziś. Tworzą oni trochę inną muzykę niż w PFK, ale, nadal koncertując, wykonują często utwory z albumów Paktofoniki.

Tekst: Paulina Siwy

Post dodany: 19 stycznia 2026

Tagi dla tego posta:

artykuł   Hiphop   Magik   Paktofonika   Paulina Siwy   rap  

Używając tej strony, zgadzasz się na zapisywanie ciasteczek na Twoim komputerze. Używamy ich, aby spersonalizować nasze usługi i poprawić Twoje doświadczenia.

Rozumiem, zamknij to okno