facebook

Wpisz wyszukiwaną frazę i zatwierdź, używając "ENTER"

Między wodą a niebem, miłością a władzą – recenzja Kto mi dał skrzydła i skrzela Jadwigi Majdy

Wiatr jesienny chłoszcze lica, w kałużach grzęzną nogi

Dokąd zmierzasz, dziwny panie, skąd twój uśmiech błogi

Zmierzam do cudnej krainy

[…]

Historia rozpoczyna się opisem publicznego wydarzenia, dzięki któremu w sposób przyjemny oraz przejrzysty poznajemy władców krainy oraz zasady, które w niej panują. Nakreślona zostaje nam również relacja między bliźniakami – Gabrielem i Apolonią – a także obraz głowy rodziny Polanowskich. Między zdaniami odnajdujemy sylwetkę ojca, władcy, który uczy dzieci szacunku, miłości i wszelkich zasad oraz zależności świata, a także oferuje wsparcie i troskę.

Opisy miejsc, z którymi się stykamy, są przyjemne i sprawiają, że łatwo wyobrazić sobie Polę, która się po nich porusza. Autorka potrafi oddać klimat wydarzeń wręcz idealnie – gdy główna bohaterka idzie na imprezę, z łatwością przenosimy się do starej galerii handlowej i jej przydymionych, tajemniczych pomieszczeń, gdy Pola biegnie przez ogród, widzimy wszystkie krzewy i gałęzie, których unika, a kiedy ginie jej brat, czujemy tę rozpacz, która spowija rodzinę.

Jadwiga Majda potrafi również dobrze odzwierciedlić emocje – dni po śmierci Gabriela przelatują przez palce czytelnika, opisy są krótkie, zawierają tylko najistotniejsze informacje. Stan Apolonii daje się odczuć przez kartki, a zaskoczenie, które na nią spływa, gdy ojciec wyznacza ją na swojego zastępcę, przeżywa nie tylko ona, ale i czytelnik, mimo że notka o książce wcześniej mu zdradziła ten fragment. W tej scenie przeplatają się opisy zasad, mętliku w głowie Poli, otoczenia oraz wydarzenia, które są jednak uporządkowane i łatwo przyswajalne, dzięki temu widoczne jest, że autorka ma kontrolę nad akcją i świetnie tłumaczy wszystko, co potrzebne, tak aby czytelnik się nie pogubił. Jednak już od początku Majda zaznacza nutkę tajemnicy, która trzyma w niepewności i nie pozwala oderwać się od historii. Chcemy poznać tożsamość i rolę tajemniczego skrzydlatego, którego pióra są czarne niczym smoła… A gdy to się dzieje, czytamy parę razy dany fragment, upewniając się, że dobrze widzimy. I autorka zaskakuje nas tak nie raz na łamach całej książki.

Postaci są przyjemne – ojciec jest surowy, ale sprawiedliwy i wspierający, brat droczy się, martwi i zachowuje jak typowe rodzeństwo, przyjaciel okazuje wsparcie i ciągnie do zabawy, a doradca przewija się, skryty pod narzutą tajemnicy i płachtą kochanego dziadka. Książęta i wątek małżeństwa, by nie zdradzić zbyt dużo, przeplatają historię z wyczuciem i okraszone są tajemnicą, pozostawiając niedosyt na końcu rozdziału i nie pozwalając oderwać się od stron. Musicie poznać skrzydlatego osobiście – myślę, że wpadłby w gusta wielu miłośniczek romansów tych czasów, mimo że przyrównanie go do bohaterów tychże książek mogłoby być ujmą – wykreowanie jego postaci jest świetne.

Bohaterowie wprowadzani są z wyczuciem, nie naraz, a wraz z potrzebą wynikającą z akcji; dają się lubić, czasem denerwują, sprawiają, że uśmiech sam wkrada się na twarz czytelnika i ubarwiają historię ze smakiem – nie ma postaci zapchaj dziury, każdy ma rolę. Sięgając po książkę, bałam się, że główna bohaterka kobieca będzie przerysowana, sztucznie cudowna, tak mądra i sprytna, że aż głupia i irytująca, jednak Apolonia to po prostu młoda kobieta. Jej zachowanie bywało irracjonalne, niekiedy Pola sprawiała, że czytelnik łapał się za głowę, jednak bohaterka pozwalała się zrozumieć i polubić, a podejmowane przez nią decyzję nie robiły z niej hipokrytki – cała jej sylwetka była spójna. Kreacja jej postaci, podobnie jak skrzydlatego, również była świetna.

Książka jest godna polecenia – dla osoby, która chętnie sięga po historie osadzone w światach fantastycznych będzie przyjemną lekturą, a innym pokaże, dlaczego niektórzy tak je uwielbiają.

[…]

Zmierzam do cudnej krainy

Gdzie dobra pełne doliny

Gdzie czyste góry radości

A łza na twarzach nie gości

I wy zanurzcie się w zakamarkach Visculi – nie pożałujecie!

Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję Grupie Zaczytani!


Tekst i zdjęcia: Emilia Skiba

Post dodany: 29 grudnia 2025

Używając tej strony, zgadzasz się na zapisywanie ciasteczek na Twoim komputerze. Używamy ich, aby spersonalizować nasze usługi i poprawić Twoje doświadczenia.

Rozumiem, zamknij to okno