facebook

Wpisz wyszukiwaną frazę i zatwierdź, używając "ENTER"

Przyszłość branży motoryzacyjnej w Europie

Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego 2026 w Katowicach rozmawialiśmy z Atillą Szabo, dyrektorem zarządzającym Ford Polska o przyszłości rynku motoryzacyjnego, rozwoju elektromobilności oraz kierunku, w jakim zmierza branża motoryzacyjna w Polsce i Europie. Rozmowę przeprowadził nasz dziennikarz Andrii Boguslavskyi dla Magazynu Suplement.

AB: Dzień dobry. Jesteśmy na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach i spotkaliśmy się z Prezesem Ford Polska. Panie Prezesie, co pan sądzi o przyszłości branży motoryzacyjnej?

AS: To jest dobre pytanie. Myślę, że przy obecnych zmianach geopolitycznych i regulacyjnych zawsze trudno jest przewidzieć, jaka będzie przyszłość. Tak więc to nie tylko my, jako producenci i klienci kształtujemy branżę, niestety, ale także regulacje. Oczywiście, regulacje są ważne, ale muszą być naprawdę bliskie temu, czego szukają klienci. To tak, jak gdy mówimy o złagodzeniu przepisów dotyczących przejścia na 100 procent elektryczności od 2035 roku w Europie. Teraz zmieniło się to na 90 procent pojazdów elektrycznych i 10 procent nieelektrycznych, co jest już krokiem w stronę uznania, że klienci, szczególnie w Europie, wciąż szukają rozwiązań spalinowych lub hybrydowych, czyli zelektryfikowanych, ale nie w pełni elektrycznych pojazdów. Ale to wciąż za mało, ponieważ nadal istnieją regulacje dotyczące pojazdów dostawczych, a pojazdy dostawcze mają zupełnie inny cykl pracy. Wymaga to więc innego podejścia i prawdopodobnie hybrydy typu plug-in powinny mieć znacznie większą rolę. Myślę, że przyszłość wciąż jest w dużej mierze elektryczna, muszę to powiedzieć, ale wciąż powinniśmy mieć miejsce dla pojazdów hybrydowych, głównie zarówno w pojazdach dostawczych, jak i osobowych.

Wielu ludzi i ekspertów mówi, że Chiny i chiński przemysł samochodowy to zagrożenie dla amerykańskiego i europejskiego przemysłu motoryzacyjnego. Mam na myśli, że chińskie samochody są tańsze i nie są złe. Czy myśli Pan, że Chiny mogą wygrać tę ekonomiczną walkę z europejskimi firmami?

Tak, myślę, że zdecydowanie. Chińska produkcja i chiński przemysł motoryzacyjny to zagrożenie, ponieważ jest to bardzo złożone – oni dysponują bardzo dużą nadwyżką mocy produkcyjnych. Oczywiście chcą ją wykorzystać, ale w międzyczasie istnieje również bardzo wysokie wsparcie lokalne w Chinach dla przemysłu motoryzacyjnego. Muszę więc powiedzieć, że w tej grze jest trochę niesprawiedliwości. Warunki nie są takie same dla wszystkich. Ale oczywiście musimy się z tego uczyć i jako tradycyjni producenci musimy być szybsi. Musimy być lepsi w pewnych obszarach. Myślę jednak, że wciąż potrzebujemy pewnego rodzaju tarczy, również w USA i w Europie. Jeśli tamten rząd gra w tę grę, myślę, że nasz rząd również powinien do niej wejść i wyrównać szanse z tej perspektywy. Ogólne stwierdzenie, że chińskie pojazdy są tanie i dobre, uważam za nie do końca prawdziwe. Można przejść się po salonach, bo kiedy nasi klienci stykają się z ceną naszej Kugi, wyposażeniem, dynamiką jazdy i wszystkim innym, lub z pojazdami elektrycznymi jak nasz Explorer, zauważają, że to nie jest takie oczywiste, że chińskie samochody są tanie.

Kiedyś słyszałem opinię, że rządy – mam na myśli polski, niemiecki oraz innych krajów – mogą pomóc tym branżom, zmieniając podatki i obniżając koszty. Czy myśli Pan, że rządy naprawdę starają się to robić?

Myślę, że Europa przede wszystkim musi mieć nieco więcej jedności w pewnych kwestiach, ponieważ w tej chwili niektóre regulacje są surowe dla każdego kraju, a niektóre nie są  regulowane, bo na przykład w kwestii zachęt czy opodatkowania różnią się w zależności od rynku. Powinno być więc nieco więcej jedności z tej perspektywy. Myślę, że to, co jest ważne, to system zachęt, ale ważna jest też agenda „Made in Europe”, której Europa teraz szuka, ponieważ chcą wspierać europejską produkcję poprzez większe zachęty. Jednak „Made in Europe” dla nas i dla mnie, jako Europejczyka, to Europa, a nie tylko Unia Europejska. Dla nas i dla przemysłu ważne jest, aby Wielka Brytania, Turcja i inne kraje spoza UE nie były z tego wykluczone, ponieważ w łańcuchu dostaw cała Europa jest bardzo zintegrowana. Więc gdy wykluczy się szczególnie duże kraje jak Wielka Brytania, Turcja czy nawet Ukraina i ograniczy się ściśle do UE, wtedy znów nastąpi duży wzrost kosztów dla producentów tutaj, co ponownie stanie się problemem konkurencyjności wobec tańszych producentów azjatyckich, gdzie wsparcie znów płynie od innych rządów. Tak więc rola rządu jest duża i muszę powiedzieć, że nie zrobiono wystarczająco dużo.

Może ma Pan dobrą radę dla młodych ludzi, którzy chcą wejść do tej branży, chcą uczyć się inżynierii samochodowej i mieć dobrą karierę w przemyśle? Jako manager europejskiej firmy, co by Pan im powiedział?

Trudno na to odpowiedzieć. Mogę doradzić: starajcie się robić to, co uważacie, że lubicie i co możecie pokochać. Tak więc, jeśli kochacie samochody, zdecydowanie wasze miejsce jest w tej branży. Nie mówię, że ten przemysł płaci lepiej czy gorzej niż inne. I nie jest to łatwa branża, ponieważ konkurencja jest jedną z najwyższych w tym sektorze. Nie ma sytuacji monopolowych dla różnych graczy. Ale myślę, że możecie mieć dużo zabawy i możecie robić coś, co kochacie, a myślę, że to jest najważniejsze. Czegokolwiek się uczycie, myślę, że najważniejsze jest to, abyście mieli jakiś rodzaj więzi z produktem, z samą branżą, z ludźmi – to jest prawdopodobnie najważniejsze. Poza tym, oczywiście, inżynieria w rozwoju oprogramowania, ponieważ w przyszłości będzie coraz więcej pojazdów definiowanych programowo. Elektryfikacja i rozwój oprogramowania to prawdopodobnie obszary, w których macie największą szansę, by dostać się do branży. Ale mam też nadzieję, że AI nie zastąpi nas wszystkich nagle, we wszystkich innych funkcjach również. Bądźcie zaawansowani technologicznie i starajcie się robić oraz uczyć czegoś, co naprawdę lubicie.

Czy na koniec może Pan pozdrowić studentów Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach?

Moje najlepsze życzenia dla Was wszystkich. Cieszcie się tym okresem życia, ponieważ uważam, że to jeden z najlepszych okresów, jakie możecie mieć. Potem, gdy pracujecie, jest trochę trudniej. Wciąż możecie się cieszyć, ale jest nieco trudniej. Tak więc najlepsze życzenia dla Was wszystkich. Bawcie się dobrze, a jeśli macie szansę, przyjdźcie tutaj i rzućcie okiem; jeśli na nic innego, to na nasze pojazdy. Mamy pojazd „epokaliptyczny”, którym jest Bronco – może wjechać wszędzie – oraz przyszły pojazd elektryczny, czyli Explorer. To również może być dla Was interesujące. Bawcie się dobrze i dziękuję bardzo, że obserwujecie Magazyn Suplement.

Wywiad przeprowadził Andrii Boguslavskyi

Post dodany: 15 czerwca 2026

Używając tej strony, zgadzasz się na zapisywanie ciasteczek na Twoim komputerze. Używamy ich, aby spersonalizować nasze usługi i poprawić Twoje doświadczenia.

Rozumiem, zamknij to okno